• Wpisów: 9
  • Średnio co: 165 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 03:59
  • Licznik odwiedzin: 2 252 / 1651 dni
 
yoursillence
 
Dziękuję za poprawienie humoru tymi komentarzami.
Te hejty sprawiły, że śmiałam się do łez.
Może by mnie to ruszyło, gdybym sama uważała, że moje prace są dobre i rysuje ładnie. wiem jednak jaka jest prawda, więc to było zbędne.

Ciężko mi coś stworzyć będąc w pracy, rysując 'na kolanie', mając do dyspozycji beznadziejny ołówek, będąc ciągle rozpraszaną. Rysowałam by zabić czas, nawet się zbytnio nie przykładałam.
Są osoby, które mają wrodzony dryg, a są też takie, które potrzebują czasu, praktyk, lekcji.

Co do tego, że jak ktoś nie ma talentu, to już nigdy nic nie osiągnie, to jesteście w ogromnym błędzie. Znam parę przypadków, które obalają ten mit (nie chodzi już tylko o rysowanie)
Podam jeden z nich. Przyjaciółka chciała w tym roku pójść na wzornictwo na politechnikę. Brała lekcje rysunku od dziewczyny, która na tej samej uczelni studiuje rysunek. Pokazała mi jej bloga. Był tam post odnośnie jej kierunku, postępu. Zamieściła tam dwa zdjęcia swoich prac. Portret pewnej osoby. Pierwszy z nich rysowała przed pójściem na studia. Pewnie byście skomentowali to tak jak u mnie. Brak talentu, beznadzieja, że się nie nadaje, etc. Bo tak ta praca wyglądała.
Zdjęcie drugie, porównawcze, po dwóch latach studiowania. Postęp o 180 stopni. Ten sam portret. rewelacja. Realistyczny, wszystko na swoim miejscu. Pewnie znawca dopatrzył by się małych szkopułów, wiadomo.
Trening czyni mistrza? Tak.

***

Jak skończę pracę, zajrzę do książki, którą dostałam bardzo dawno temu, w dzieciństwie. Jest o rysowaniu.

*jak masz zamiar komentować, że brzydkie, że się nie nadaję, jak bardzo nie mam talentu i tym podobnie, to sobie daruj. Doskonale o tym wiem, nie ruszy mnie to i strata Twojego czasu ;)*

DSC05799.JPG



Dostrzegłam błędy pewne, wiem co muszę poprawić.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego